Pentaksiarska bratera

Utrapienie z tym małolatem! Nie dość, że cały plecak szkła wlecze po lesie, że nie wie który guzik od czego, to jeszcze mi ciągle w kadr włazi. No i te komary…

Mam nadzieję, że będziemy często powtarzać takie spacerki, i to nie tylko w Grabiczu.