natura

Z braku robaków…

Nie pora już na owadzie macro – ciemno, zimno i mokro. Gnijące liście i kilka ledów muszą wystarczyć.

Ossowskie kleszczobranie

Troszkę za późno wystartowaliśmy na ossowskie łąki. I trochę szkoda, że zabrałem tylko Sigmę 20 mm – trzeba było wziąć zestawik do macro, bo sporo tam w trawie piszczy!

Zagubieni w Dębinie

Rezerwat Dębina o tej porze roku ma swój klimat – niesamowite światło, przeplatające się otwarte i ciasne przestrzenie, mokradła, dziesiątki powalonych przed latami drzew porastających mchem i… brak ścieżek. Uganiając się za kadrami...

Pentaksiarska bratera

Utrapienie z tym małolatem! Nie dość, że cały plecak szkła wlecze po lesie, że nie wie który guzik od czego, to jeszcze mi ciągle w kadr włazi. No i te komary… Mam nadzieję,...

Biedra

Ponoć w Szwajcarii dzieci przynoszą nie bociany, ale właśnie biedronki. Muszą tam mieć dorodne okazy…

Namiętny

…no bo jak taki pająk siedzi na mięcie, to jaki on jest? Namiętny!

Teraz, póki nie pada!

Przerwy między ulewą a mżawką są za krótkie na jakieś poważne spacery, ale nawet szybka przebieżka po zielonym dobrze robi na głowę.

Syromastus rhombeus

…czyli po prostu „straszyk łąkowy”. Pocieszny gość, choć pluskwiak – i to w dodatku z rodziny wtykowatych. Nazewnictwo owadów jest zabawne!

Rześko

Na razie to inspirujące, ale po kilku dniach wszystko się zmieni…

Słodziak…

Czy to tylko moje wrażenie, czy owady naprawdę potrafią być urocze?